czwartek, 29 stycznia 2015

misenien keigazerock


poniedziałek, 26 stycznia 2015

haha 3

Post użytkownika the GazettE Turkey.

haha 2

haha 1

sobota, 10 stycznia 2015

Kilka słów od zespołu na rok 2015

środa, 7 stycznia 2015

Wywiad 2012r.


W marcu 2012 roku the GazettE świętowało dziesiątą rocznicę powstania. Przez ten czas udało mu się podbić serca licznych fanów zarówno w Japonii, jak i zagranicą. Dziesięciolecie zespół świętował koncertem THE DECADE oraz przypieczętował wydaniem albumu DIVISION. Wokalista the GazettERUKI, opowiedział nam o nich, a także uchylił rąbka tajemnicy, co do planów grupy na przyszłość. 



Na sam początek: najlepsze życzenia z okazji dziesiątej rocznicy, którą świętowaliście w marcu. Jak się czułeś podczas koncertu THE DECADE?

RUKI: Jedno słowo: wdzięczny. W Japonii niełatwo jest utrzymać zespół przez dziesięć lat. Wolność wyrazu, którą posiadam, zawdzięczam naszym fanom oraz ekipie, którzy wspierali nas przez te wszystkie lata… Raz jeszcze uświadomiłem to sobie podczas tego koncertu. 

Wasza pierwsza płyta nosiła tytuł Wakaremichi, co znaczy rozdroże. Dziesięć lat później wydajecie album zatytułowany DIVISION, czyli podział. Oba łączą się z motywem rozłamu, podzielenia. Czy właśnie tak chcieliście zaznaczyć kolejną erę po minionych dziesięciu latach? 

RUKI: Wow, nigdy nie zwróciłem uwagi na ten zbieg okoliczności (śmiech). Nie zamierzaliśmy nawiązywać do naszego pierwszego singla, ale rzeczywiście naszym celem było przedzielenie the GazettE na dwoje pod względem muzycznym. 

Możesz nam wyjaśnić koncept kryjący się za nowym albumem? Skąd tym razem czerpaliście inspiracje?

RUKI: Chcieliśmy przedefiniować znaczenie słów: “MADE IN JAPAN” (wyprodukowano w Japonii; przyp. tłum.) Chcieliśmy też pokazać, że świat the GazettE to cała otoczka, na którą składa się też okładka, strona wizualna i wszystko inne. Dlatego też pragnęliśmy, żeby nasze wydawnictwo dotarło do większej ilości państw. 

Nowy album będzie składał się w całości z nowego materiału. Jakie możliwości daje wam fakt, że nie musicie zawierać na albumie wcześniej wydanych singli?

RUKI: Uznaliśmy, że trzymanie się rutyny “album-po-singlu”, która stała się w Japonii swego rodzaju wytyczną, jest nudne. Dlatego wydaliśmy album w ten sposób.

Od samego początku waszej działalności wasze prace są mieszanką różnych muzycznych wpływów. Czy są jeszcze jakieś style, których jeszcze nie wykorzystaliście, a chcielibyście?